Podręczniki

Twierdza Wron

Odkąd pamiętam, „Zew Cthulhu” kojarzył mi się z dziwnymi, mackowatymi stworami, niezrozumiałą, skomplikowaną mitologią oraz, przede wszystkim, z prozą Lovecrafta. Przez długi czas nie potrafiłem odkryć geniuszu tego systemu. Prawdopodobnie nie potrafię do dziś. Co by nie mówić, prowadzenie i granie w „Zewa” nie jest łatwe. Jednak mimo wszystkich trudności, jakie stawały mi na drodze, nie zrażałem się i dalej studiowałem podręczniki. Całkiem niedawno w moje ręce wpadła „Twierdza Wron”. Kampania do „Zewa” napisana przez polskiego twórcę. Grzechem byłoby się z nią nie zapoznać.

Cała przygoda opowiada tak naprawdę o miejscu leżącym na granicy Krainy Snów z rzeczywistym światem – tzw. Bellunorze. To właśnie tam znajduje się tytułowa twierdza. Zamieszkują ją Vermarowie. Największym zagrożeniem dla krainy Bellunor jest Ezoteryczne Bractwo Gwiezdnej Mądrości - tajne stowarzyszenie, którem dowodzi William Deitrick. Kampania dzieli się na kilka pomniejszych przygód, po ukończeniu których bohaterowie będą musieli opowiedzieć się albo po stronie Vermarów, albo EBGM. Innymi słowy, albo będą usiłowali zniszczyć Twierdzę Wron, albo też ją obronić.

++

Pierwsze trzydzieści parę stron podręcznika przybliża Strażnikowi Tajemnic okoliczności, w jakim przyjdzie działać Badaczom. Przedstawiona jest tu między innymi historia Bellunoru oraz Twierdzy Wron. Wspomniano trochę o atmosferze, jaka tam panuje, a także poświęcono osobny dział bellunorskiej magii. Znalazło się miejsce na osiem nowych czarów, z czego najciekawszym wydała mi się „Czarna Gorączka”. Dalej opisano Ezoteryczne Bractwo Gwiezdnej Mądrości - przedstawiono jego historię, osoby nim rządzące, a także jego cele, wraz z metodami których EBGM używa, aby je osiągnąć. Dwie strony poświęcono zagadnieniom związanym z Alchemią, a kolejne kilka kartek dotyczy ksiąg kluczowych dla kampanii. Opisano tu więc między innymi pamiętnik Martina Warpa, Sekretną Xiegę Artephiusa, oraz Pretiosissimum Donum Dei. Nie pozostawiono wątpliwości nie tylko co do zawartości tych ksiąg, ale i ich wyglądu oraz sposobu wydania. Słowem, przybliżono je w najdrobniejszych szczegółach. Kolejne pięć stron zajmuje rozdział dotyczący tego, co wszystkie Naimady lubią najbardziej. Potwory zamieszkujące krainę Bellunor oraz wszystkie pojawiające się w kampanii zostały opisane tak, by nie pozostawić najmniejszych choćby wątpliwości. Przy każdej bestii mamy więc informacje ogólne, wskazówki dotyczące sposobu walki poszczególnych potworów, specjalne uwagi oraz, oczywiście, statystyki. Każda z bestii została przedstawiona na rysunku.

Kolejne kilkadziesiąt stron stanowią przygody. Pierwszą z nich jest „Tajemnica Martina Warpa”. Scenariusz ten doskonale wprowadza Badaczy do kampanii. Znalazło się w nim miejsce na niewyjaśnione morderstwo, zjawę pojawiającą się w okolicach domu Warpa oraz, co najciekawsze, seans spirytystyczny którego celem było z ową zjawą się skontaktować. Druga przygoda nosi tytuł „W pięćdziesiątą rocznicę ślubu”, a dotyczy ona zaginięcia jednej z bohaterek niezależnych, pojawiającej się w poprzednim scenariuszu. Według mnie, przygoda ta jest jednym z najmocniejszych punktów kampanii. Klimat z niej emanujący trudno do czegokolwiek porównać. Kiedy ją czytałem, żałowałem, iż nie było mi dane (i prawdopodobnie zbyt szybko nie będzie) jej rozegrać. Trzecia przygoda to „Morderstwo w Kamiennym Potoku”. Traktuje ona o brutalnych morderstwach w kolonii górniczej, położonej w górach nawiedzonych przez mi-go. Przygoda została ciekawie zaprojektowana, lecz, jak sam autor stwierdził, nie jest ona łatwa do poprowadzenia. Jednak dla chcącego nic trudnego. Przedostatnia przygoda nosi tytuł „Za Szpitalnym Murem” i, jak sama nazwa wskazuje, ma ona miejsce w szpitalu psychiatrycznym. Aby zdobyć ważne dla kampanii informacje, Badacze Tajemnic będą zmuszeni udać szaleństwo i dobrowolnie zamknąć się w psychiatryku - tylko po to, by po uzyskaniu niezbędnych wiadomości brawurowo z niego uciec. No dobrze... niekoniecznie brawurowo, bo opcji jest wiele, jednak rozwiązanie z użyciem czaru zaproponowane przez autora przygody najbardziej przypadło mi do gustu. Ostatnim scenariuszem, będącym uwieńczeniem całej kampanii, jest „Twierdza Wron”. W tym momencie gracze staną przed dylematem - zniszczyć Bellunor czy też go ocalić? Cokolwiek by nie wybrali, przygoda ta stanowi doskonałe zakończenie całości.

W podręczniku autor niejednokrotnie przedstawia własne, jakże cenne uwagi oraz wskazówki, które mogą okazać się bardzo przydatne podczas prowadzenia przygody. Częste wtrącenia, którymi raczy nas Tomasz Andruszkiewicz, sprawiają, iż całość przypomina opowieść płynącą z ust autora, a kierowaną do uszu (albo i oczu, wszak jest to lektura) czytającego. Uważam to za bardzo dobry zabieg.

Wypadałoby jeszcze wspomnieć o kilku drobnych, aczkolwiek cieszących, dodatkach, które autor kampanii umieścił na ostatnich kartkach podręcznika. Są to fragmenty pamiętnika Martina Warpa pisane w kursywie, dzięki czemu do złudzenia przypomina to rękopis. Prócz tego mamy też list Martina Warpa do graczy, napisany w podobny sposób jak pamiętnik, oraz tabliczkę wiszącą przy wjeździe do pensjonatu „Raj”, który prawdopodobnie będą musieli odwiedzić. Jak już mówiłem, są to dodatki bardzo drobne, a jednak mogą okazać się przydatne w prowadzeniu przygody.

Trudno mieć większe zarzuty co do jakości wydania „Twierdzy Wron”. Podjęło się tego wydawnictwo MAG, będące polskim wydawcą „Zewa”. Podręcznik ma miękką, ale ładną, kolorową okładkę oraz czarno-białe wnętrze. Ilustracje sprawiają bardzo dobre wrażenie, momentami wydawały mi się podobne do pełnych psychodelizmu rysunków, w które obfitują podręczniki do „Świata Mroku”. Czytając „Twierdzę Wron” natknąłem się tylko na parę literówek oraz na jeden błąd ortograficzny. „Otóż” w znaczeniu "otóż to" pisze się przez „ż” z kropką, nie „rz”. Jest to jednak drobny błąd, który śmiało można wydawcy wybaczyć. Podręcznik liczy osiemdziesiąt stron i kosztuje teoretycznie dwadzieścia parę złotych. Teoretycznie, ponieważ dziś można go już nabyć za znacznie niższą cenę. Ja kupiłem go za niespełna dziesięć złotych...

Podsumowując, „Twierdza Wron” to kampania niemalże doskonała. Idealny przykład na to, że Polak potrafi. Wielkie gratulacje dla pana Tomasza Andruszkiewicza, który stworzył szereg interesujących przygód łączących się ze sobą we wspaniałą, integralną całość. Podręcznik ten to obowiązkowa pozycja dla wszystkich miłośników „Zewa”. Jeśli więc jakikolwiek Strażnik Tajemnic nie ma go na swojej półce, to powinien czym prędzej nadrobić zaległości.

Wydawnictwo MAG

Ocena: 9+/10

Tytuł: Twierdza Wron
Tytuł oryginału: Twierdza Wron
Autor: Tomasz Andruszkiewicz
Korekta: Miłosz Brzeziński
Rok wydania: 2001
Ilość stron: 80
ISBN: 83-87968-09-9
Cena: od 10zł
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 1 maja 2017, 05:15 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka