Bestyje

Athu, Awatar Nyarlathotepa

„O tej istocie wspomina Księga „Dhol Chant”. Archeolog przekartkowując ten wolumin, początkowo, sądził, że to dzieło traktujące tylko i wyłącznie o podobieństwach karaibskiej i zachodnioafrykańskiej muzyki rytualnej. Teraz już wie jak bardzo się pomylił.”

Athu jest jednym z wielu wizerunków Nyarlathotepa. Jak wszystkie jego awatary, pragnie szerzyć szaleństwo i chaos. Rzadko się jednak zdarza, by któraś z Masek była równie okrutna w organizowaniu własnej siatki kultów.
Boga tego czci się już od wielu setek lat, głównie w Kongo. Najprawdopodobniej źródła kultu sięgają czasów, gdy człowiek jako rasa dopiero się usamodzielniał. Może wydawać się, że to stosunkowo krótko, jeżeli odnieść ten okres do całej historii Mitów na Ziemi, ale Zewnętrzny Bóg obrał tę postać specjalnie z myślą o ludzkiej rasie.

Athu wygląda jak olbrzymi kopiec. Wydaje się być stworzony z jakieś organicznej, kleistej i przelewającej się materii. Z centralnego punktu ciała wyrasta kilka złotych czułek. Nie wiadomo czy są chwytne. W chwili gdy ta odmiana Pełzającego Chaosu manifestuje się swoim wyznawcom, zdają się lekko pulsować i falować.

Awatar ten skupia wokół siebie ludzkich wyznawców, których cechuje wyjątkowe okrucieństwo i zezwierzęcenie. Wyznawcy ci są dość luźno ze sobą powiązani, ich kult nie ma złożonej organizacji. Brak tu kapłanów, a nawet jakiejkolwiek hierarchii. Każdy z członków może złożyć ofiarę swojemu Panu pod warunkiem, że będzie tylko dość silny, by tego dokonać.

Sam proces składania ofiar jest wyjątkowo krwawy i bezwzględny. Nie ma, co prawda, jakiegoś specjalnego schematu w tej kwestii, ale w wymyślności tortur kultystom Athu mało kto dorównuje. Odrywanie kończyn, okaleczanie, zdzieranie skóry i tym podobne zachowania są podczas oddawania modłów czymś prozaicznym i normalnym. Dlatego też, jeśli wyznawcy chcą czymś się wyróżnić przed swym bogiem, prześcigają się w sadystycznej finezji uśmiercania.

Athu nie posiada żadnych wizerunków i idoli, a tylko przelana krew i cierpienie jest w stanie go przywołać i uzyskać jego przychylność. Jeżeli bóstwo będzie miało taki kaprys może obdarować swych zwolenników atrybutami siły fizycznej, zwinnością czy wytrzymałością na rany. Mimo to również formy samookaleczenia cieszą się w jego oczach przychylnością.

Z uwagi na krwawość obrzędów kult ten został zdziesiątkowany w XIX wieku przez brytyjskich kolonistów. Zdarzyło się jednak, że kilku w swej żądzy potęgi zapragnęło oddawać cześć Athu. I oni nie cieszyli się jednak długim życiem.

Athu w walce bezpośredniej będzie albo paraliżował Badacza dotykiem swoich czułek, albo też podpełzając do niego spowoduje oparzenia dotykiem swojego kleistego ciała. W obu przypadkach ból spowodowany dotykiem jest niewyobrażalny i nie da się go już nigdy uleczyć w żaden ze znanych ziemskich sposobów.

Kult Athu został opisany przez Heinricha Zemmermana tuż przed I Wojną Światową w woluminie „Dhol Chants” czyli „Zaśpiewy Dholi”. Nie wiadomo jednak czy Athu ma jakikolwiek związek z tymi istotami. Autor skupił się jednak na zachodnioafrykańskiej muzyce rytualnej, która czasami towarzyszy krwawym obrzędom.

Athu. Miłośnik Cierpienia

Współczynniki:

- Siła: 55
- Kondycja: 80
- Budowa: 20
- Inteligencja: 30
- Moc: 40
- Zręczność: 17

Szybkość: 83
WT: 13
Broń: 1k4 czułki 45%,
Czary: Athu jest w stanie posłużyć się dowolnymi czarami znanymi Nyarlathotepowi.
Pancerz: brak
Utrata poczytalności: Ujrzenie Athu powoduje utratę 1/1k10/1k100 punktów
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 29 maja 2017, 19:52 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka